reklama
kategoria: Sport
4 czerwiec 2023

Wiem, że będą wzloty i upadki

zdjęcie: Wiem, że będą wzloty i upadki / fot. PAP
fot. PAP
W wielkoszlemowym French Open w Paryżu Iga Świątek walczy nie tylko o obronę tytułu wywalczonego rok temu, ale również o zachowanie prowadzenia w światowym rankingu. Na swoją karierę stara się jednak patrzeć z dystansem. "Wiem, że będą wzloty i upadki" - powiedziała PAP polska tenisistka.
REKLAMA

Świątek liderką listy WTA oficjalnie została 4 kwietnia ubiegłego roku. Natomiast pierwszy mecz w tej roli rozegrała 11 dni później w... Radomiu, gdzie Polska podejmowała Rumunię w kwalifikacjach do turnieju finałowego Billie Jean King Cup.

Następnie były turnieje w Stuttgarcie i Rzymie, ale dopiero w majowym French Open 2022 szerokie grono dziennikarzy z całego świata miało okazję z bliska podziwiać nową królową tenisa.

Rok temu w Paryżu Świątek budziła olbrzymie zainteresowanie na każdej konferencji prasowej. Wszyscy chcieli poznać liderkę rankingu, która w dodatku przyjechała do stolicy Francji po 28 meczach wygranych z rzędu, a na kortach im. Rolanda Garrosa ogrywała kolejne rywalki.

Teraz w Paryżu jest więcej niż rok temu polskich dziennikarzy, ale przedstawiciele zagranicznych redakcji już nie wypełniają szczelnie sali konferencyjnej podczas spotkań ze Świątek.

"Jak powiedział ostatnio Rafael Nadal, tenisowy świat w pewnym sensie jest taki, że zawodnicy przemijają. Nawet wspaniałe kariery zawodników, którzy przez kilka lat byli na pierwszym miejscu, przemijają, a potem przychodzi nowy numer jeden. Takie jest koło tenisowego życia" - odpowiedziała Świątek na pytanie PAP, czy zauważyła, że nie budzi już takiego zainteresowania jak choćby 12 miesięcy temu.

W poniedziałek podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego rozpocznie 62. tydzień panowania na szczycie listy WTA. Po pierwszym w karierze awansie na pierwsze miejsce w rankingu dłużej utrzymały się tylko dwie zawodniczki: Niemka Steffi Graf - 186 tygodni oraz Szwajcarka Martina Hingis - 80.

To, czy licznik Świątek będzie bił dalej, zależy od jej postawy w Paryżu. 22-latka na pewno straci prowadzenie w rankingu, jeśli nie zagra co najmniej w półfinale. Natomiast jeśli Białorusinka Aryna Sabalenka dotrze do finału, to Świątek zachowa prowadzenie tylko w przypadku kolejnego triumfu w stolicy Francji.

"Nauczyłam się radzić sobie z tą presją. Wiem, że będą wzloty i upadki i cały czas trzeba pracować nad tym, aby nie przywiązywać się za bardzo do rankingu, tylko po prostu koncentrować się na tym, na czym się koncentrowałam, gdy byłam np. 50. w świecie. Wtedy naprawdę nie zależało mi na rankingu, tylko na tym, aby jak najlepiej zagrać w kolejnym meczu i to jest dla mnie w zasadzie najważniejsze również teraz" - podkreśliła Świątek.

Trzykrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych podzieliła się także refleksją na temat minionych 12 miesięcy.

"Każdego roku stawiam czoła innym wyzwaniom. Ciężkie chwile zostają mi w pamięci, ale również to, jak sobie z tymi wyzwaniami poradziłam. W jakimś sensie ubiegłoroczny US Open był przełomowym turniejem. Miałam poczucie, że jestem w stanie wygrać, choć na początku nie czułam się na korcie w stu procentach komfortowo. Wiele się nauczyłam w trakcie tych dwóch miesięcy za oceanem" - przyznała.

W Paryżu Świątek broni tytułu wywalczonego rok temu. Na kortach im. Rolanda Garrosa najlepsza była także w 2020 roku. Na otwarcie tegorocznej edycji wygrała z Hiszpanką Cristiną Bucsą 6:4, 6:0, a w 2. rundzie w takim samym stosunku pokonała Amerykankę Claire Liu. W 3. natomiast nie dała szans Chince Xinyu Wang, wygrywając 6:0, 6:0.

W poniedziałek w 1/8 finału Polka zagra z Ukrainką Łesią Curenko.

Z Paryża - Wojciech Kruk-Pielesiak (PAP)

wkp/ pp/

PRZECZYTAJ JESZCZE
Materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez [nazwa administratora portalu] na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Polsce

kiedy
2024-12-31 20:00
miejsce
Internet, Internet, Streaming online
wstęp biletowany
kiedy
2024-12-31 20:00
miejsce
Internet, Internet, Streaming online
wstęp biletowany
kiedy
2024-12-31 20:00
miejsce
Internet, Internet, Streaming online
wstęp biletowany
kiedy
2024-12-31 20:00
miejsce
Internet, Internet, Streaming online
wstęp biletowany