13 sierpień 2020

Upadek dyktatury Łukaszenki może potrwać, ale agonia właśnie się zaczęła

fot/ Адміністрація Президента України, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=93003852
Upadek dyktatury Łukaszenki może potrwać, ale agonia właśnie się zaczęła – komentarz dr. Piotra Kościńskiego, wykładowcy Akademii Finansów i Biznesu Vistula
REKLAMA
Obserwując dramatyczny przebieg wydarzeń po wyborach prezydenckich na Białorusi, trzeba podkreślić dwie rzeczy. Po pierwsze, Aleksandr Łukaszenka usiłuje rządzić w taki sam sposób, jak robił to przez poprzednie 26 lat. Po drugie natomiast, białoruskie społeczeństwo uległo radykalnym przemianom i takiej formy rządów już nie akceptuje.

Przez lata sprawowania władzy, Łukaszenka podporządkował sobie rząd, parlament i sądy. Doprowadził też do rozbicia i marginalizacji opozycji. Ostatnia próba wywalczenia jakiejś zmiany miała miejsce na Białorusi w 2010 r.  Wtedy, po sfałszowanych wyborach, opozycja zorganizowała dużą demonstrację, ale gdy protestujący doszli pod siedzibę rządu, zostali rozgonieni i pobici przez milicję. Czołowi przywódcy opozycji na kilka lat trafili za kraty.

W tych wyborach „stara” opozycja nie wystawiła swoich kandydatów. Ci, którzy wystartowali, byli totalnym zaskoczeniem: bankowiec, specjalista od wysokich technologii, bloger. Łukaszenka zadziałał wyprzedzająco – nie dano im nawet szans na kandydowanie.

Swiatłana Cichanouska została kandydatką przypadkowo, zamiast siedzącego w areszcie jej męża Siarhieja, znanego wideoblogera. Startując w wyborach, stała się symbolem nadziei. W wielu miastach ustawiały się ogromne kolejki, by podpisać się pod listami z poparciem dla niej. Cichanouska nie została przywódczynią powyborczych protestów. Jest jednak symbolem, który odzwierciedla chęć milionów Białorusinów, by ich kraj stał się nowoczesny, demokratyczny, dający ludziom szanse na dobrą przyszłość.

To, że wynik głosowania został sfałszowany (ok. 80 proc. dla Łukaszenki i 10 proc. dla Cichanouskiej), jest oczywiste – nieoficjalne, przedwyborcze sondaże i nieliczne ujawnione protokoły komisji wyborczych dawały duże poparcie przeciwniczce Łukaszenki.

Białoruski prezydent zastosował stare metody: wysłał na ulice milicję z poleceniem brutalnego rozpędzenia demonstracji, tak, by zastraszyć społeczeństwo. Ale tym razem protestuje nie wąska grupa opozycji, a dziesiątki tysięcy ludzi, nie mających nic wspólnego z polityką. Nie pomogło wymuszenie na Cichanouskiej wyjazdu za granicę. Nawet, jeśli Łukaszence uda się stłumić protesty, to po sierpniu 2020 r. Białorusini będą już innym narodem. Upadek dyktatury Łukaszenki może potrwać, ale jej agonia właśnie się zaczęła.
PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
263929
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Polsce

kiedy
2020-12-26 17:00
miejsce
Internet, Internet, Streaming online
wstęp biletowany
kiedy
2020-12-27 16:00
miejsce
Internet, Internet, Streaming online
wstęp biletowany
kiedy
2020-12-27 18:00
miejsce
Internet, Internet, Streaming online
wstęp biletowany
kiedy
2021-01-02 17:00
miejsce
Internet, Internet, Streaming online
wstęp biletowany