Przydacz: prezydent analizuje sytuację dotyczącą wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego
Przydacz, który towarzyszy prezydentowi Karolowi Nawrockiemu w jego wizycie w USA był w niedzielę pytany przez dziennikarzy o kwestię Trybunału Konstytucyjnego i ślubowanie nowo wybranych sędziów TK.
- Pan prezydent analizuje tę sytuacja. Jak państwo wiecie w wielu aspektach w polityce, w dyskusji politycznej, może być całe spektrum zachowań, często tak jest w polskim Sejmie. W przypadku decyzji prezydenta to są często zerojedynkowe decyzje. Może podpisać ustawę, albo jej nie podpisać. Może przyjąć ślubowanie, albo go nie przyjąć - zaznaczył Przydacz.
Jednocześnie dodał, że nie chce „być w tym momencie czynnikiem uprzedzającym same decyzje prezydenta”.
Przydacz zwrócił uwagę, że „przez ostanie w zasadzie 1,5 roku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie są publikowane przez stronę rządzącą”. Jak podkreślił, dzieje się to wbrew przepisom ustawy.
- Jedna z najważniejszych instytucji przewidzianych w polskiej konstytucji jest przez Donalda Tuska i jego prawniczych Hunwejbinów po prostu lekceważona, a dodatkowym kontekstem tej sytuacji jest chęć przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym, w związku z czym hurtowe wybieranie kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego - podkreślił prezydencki minister.
- Wszyscy doskonale wiemy, co mówią przepisy konstytucji, co mówią przepisy ustawy. Żeby móc być sędzią trzeba złożyć ślubowanie wobec prezydenta, więc w tym sensie decyzja prezydenta będzie miała tutaj kluczowe znaczenie - oświadczył.
Podkreślił, że pomiędzy Kancelarią Prezydenta a Kancelarią Sejmu trwa korespondencja. Dodał, że KPRP „widzi pewne bezprawne, albo pozbawione podstawy prawnej działania”. - I to będzie rzutowało na decyzję finalną pana prezydenta - powiedział Przydacz.
W jego ocenie, zachowanie większości rządzącej przez ostatnie 1,5 roku „pozostawia wiele do życzenia jeśli chodzi o zasady praworządności”. - A przecież ta koalicja szła, śmiech pusty dzisiaj bierze kiedy się na to popatrzy, ale szła do wyborów z hasłem odbudowy praworządności i odbudowy zaufania do instytucji prawnych. Żałosne jest to, co robią przez ostatnie 1,5 roku jeśli chodzi o przestrzeganie prawa, bo tego prawa po prostu nie przestrzegają - podkreślił Przydacz.
Sejm 13 marca dokonał wyboru sześciorga sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których kandydatury zostały zaproponowane przez Prezydium Sejmu. Po wyborze sędziów, Kancelaria Prezydenta RP zwróciła się do marszałka Sejmu o przedstawienie wyjaśnień dotyczących procedowania wyboru sędziów TK. W środę Włodzimierz Czarzasty oświadczył, że nie będzie wchodzić w polemikę z KPRP, a korespondencję w tej sprawie uważa za zamkniętą. Zaapelował też do prezydenta Karola Nawrockiego o przyjęcie ślubowania od sędziów. Wybrani sędziowie skierowali list do prezydenta z apelem o powiadomienie o możliwym terminie złożenia przez nich ślubowania w jego obecności.
Premiera Donald Tusk w czwartek podkreślał, że rząd stoi na stanowisku, iż „prezydent nie ma możliwości wyboru”. - To nie jest kwestia kaprysu prezydenta. Zostali wybrani i są sędziami. Tak czy inaczej przysięgę złożą - stwierdził szef rządu. Wyraził też przekonanie, że „prędzej czy później dotrze do prezydenta, że współodpowiedzialność za państwo to nie jest partyjna gra ani jakieś kaprysy”.
W piątek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz informował, że prezydent Nawrocki po powrocie z USA poinformuje o działaniach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego.
Wybrani na sędziów Trybunału Konstytucyjnego to: sędzia, dotąd przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda; sędzia, dotąd prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska; dr hab. prof. Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek, a także adwokat dr Magdalena Bentkowska.(PAP)
mchom/ par/
Polska, Dallas




