Szefowie MSZ Polski i Włoch podpisali memorandum w sprawie współpracy strategicznej
Obaj mówili jak ważna jest współpraca obu krajów w obecnym trudnym momencie.
- Polsko-włoskie forum strategiczne pomoże nam sprawić, że nasze relacje będą jeszcze lepsze - powiedział Sikorski podczas spotkania z dziennikarzami w Wiecznym Mieście. Przypomniał wyniki niedawnego sondażu, według którego Włosi są narodem najbardziej lubianym przez Polaków.
- Mam nadzieję, że z wzajemnością - dodał szef polskiego MSZ. Podkreślił, że w Polsce działa trzy tysiące włoskich firm.
Sikorski poinformował, że jednym z tematów jego rozmowy z Tajanim była rosyjska agresja na Ukrainę.
Włoski minister podkreślił: - Jesteśmy ważnymi krajami dla Europy. Zaznaczył, że Polska i Włochy jako dwa państwa przemysłowe zajmują takie samo stanowisko w sprawie polityki przemysłowej i unijnego Zielonego Ładu.
Tajani ocenił, że „potrzeba więcej UE w tym trudnym momencie, by osiągnąć pokój”.
Włoski wicepremier mówił o konieczności zapewnienia swobodnej żeglugi w cieśninie Ormuz, zablokowanej w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. - Jest ona kluczowa dla naszych państw przemysłowych - stwierdził.
Tajani pytany przez PAP, jak ważna jest współpraca Polski i Włoch w momencie, gdy tak zmienne są relacje z USA, odparł: - My wierzymy w Europę. Potrzebujemy silnej Europy. Dlatego musimy działać razem, by wzmocnić współpracę.
- Nasza współpraca ma kluczowe znaczenie - ocenił.
Jako jedną z kwestii, która dotyczy obu krajów Tajani wymienił misję UNIFIL w Libanie, w której uczestniczą polscy i włoscy żołnierze. Położył nacisk na konieczność porozumienia między Izraelem i Libanem, by - jak dodał - powstrzymać proirański Hezbollah. Powtórzył, że władze Włoch są gotowe być gospodarzem rozmów między obu tymi krajami.
Mówiąc o relacjach z amerykańską administracją stwierdził: - Jesteśmy przyjaciółmi Ameryki. Kiedy się nie zgadzamy, to się nie zgadzamy. Aby być przyjaciółmi nie trzeba zawsze mówić „tak”.
Sikorski, odnosząc się do relacji z USA, oświadczył: - Jesteśmy dumnymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych, ale czasem są problemy w relacjach.
Jak wiadomo, nasze drużyny piłkarskie postanowiły, że nie pojadą do USA na mistrzostwa świata - tak żartobliwie szef MSZ odniósł się do tego, że reprezentacje Polski i Włoch nie zakwalifikowały się na tegoroczny Mundial.
Sikorski oświadczył, że wyraża solidarność z włoskimi przyjaciółmi po tym, gdy premier Giorgia Meloni dzień wcześniej została znieważona przez dziennikarza rosyjskiej telewizji w programie.
- Doświadczamy braku dobrego wychowania ze strony Rosjan dość często - zauważył. - To teraz już wiecie, jak to jest być sąsiadem Rosji, kraju, który nie jest w stanie porzucić oszalałego nacjonalizmu i żądzy dominacji. Oni muszą się nauczyć, jak żyć w pokoju z sąsiadami i jak okazywać szacunek innym krajom - powiedział.
Sikorski położył też nacisk na to, jak ważne dla Europy jest zwycięstwo dotychczasowego opozycjonisty Petera Magyara w wyborach parlamentarnych na Węgrzech z 12 kwietnia. - Viktor Orban był patronem, także finansowym, całej sieci zwolenników autorytaryzmu i populistów - dodał.
- Mam wielkie nadzieje, że Węgry staną się konstruktywnym, oczywiście w ich własnym interesie, państwem członkowskim Unii Europejskiej - oświadczył szef polskiej dyplomacji.
Wyraził też nadzieję na szybkie decyzje w sprawie przyjęcia 20. pakietu sankcji na Rosję i odblokowanie pożyczki dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ ap/ mow/
Włochy, Rzym




