Debiut na medal? Sztafeta mieszana w programie halowych mistrzostw świata
Wiele osób mówiło, że po Tokio nasza sztafeta mieszana gdzieś zginęła. Odrodziliśmy się rok temu w Madrycie na drużynowych mistrzostwach Europy. Pobiegliśmy 3:09.43, a kilkanaście tygodni później zajęliśmy czwarte miejsce na mistrzostwach świata, otarliśmy się tam o podium. Jestem zatem przekonana, że wracamy na dobre tory i nasz występ w Toruniu przyniesie dużo radości i nam i kibicom – zapowiada Natalia Bukowiecka.
Bukowieckiej wtóruje jej reprezentacyjna koleżanka Justyna Święty-Ersetic. Przyznaje ona, że forma sportowa zespołu rośnie, a poziom 400 metrów jest w Polsce w tym sezonie bardzo dobry.
Wyniki z tego sezonu halowego wskazują, że mamy prawo poważnie myśleć o medalu w mikście. Historia pokazuje, że umiemy sprawiać kibicom takie pozytywne niespodzianki. Tak było nie tylko podczas igrzysk w Tokio, ale też przed rokiem na drużynowych mistrzostwach w Madrycie. Dlaczego zatem teraz historia ma się nie powtórzyć? Oczywiście będziemy mieli groźnych rywali. Mocna będzie, chociażby ekipa Stanów Zjednoczonych. Natomiast z nimi też już wygrywaliśmy, dlaczego zatem niesieni dopingiem polskich kibiców mamy tego nie zrobić ponownie, tym razem w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń – mówi Justyna Święty-Ersetic.
Dodanie kolejnej konkurencji do programu halowych mistrzostw świata wymusi szerokie powołanie składów reprezentacji. Sztafeta mieszana rozgrywana jest bowiem w dniu finałów indywidualnych biegów na 400 metrów.
Mistrzostwa świata w hali to krótka impreza, trzydniowa. I w tym czasie rozgrywane są dwie sztafety i bieg indywidualny. Będzie to od sztabu trenerskiego wymagało zatem odpowiedniego planowania – przyznaje Sławomir Landyszkowski,
szef bloku sprintu w Polskim Związku Lekkiej Atletyki.
Organizacja dodatkowej sztafety to także wyzwanie dla gospodarzy zawodów.
Z jednej strony ta dodatkowa konkurencja to jeden bieg. Z drugiej – trzeba zapewnić logistykę dla jego uczestników, przywieźć na halę, odebrać. Zorganizować ceremonię dekoracji. Liczę jednak, że polscy lekkoatleci będą jednak najważniejszymi bohaterami tego spektaklu sportowego. Ten bieg będzie bardzo pasjonujący i wierzę, że nasze biegaczki i nasi biegacze będą w nim grać główne role. Ich medal będzie piękną nagrodą – przyznaje Krzysztof Wolsztyński, wiceprezes
Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz szef komitetu organizacyjnego
halowych mistrzostw świata na Kujawach i Pomorzu.
Finałowy bieg sztafety mieszanej 4 x 400 metrów z udziałem sześciu reprezentacji – w tym Polaków – zaplanowano na 12:00 21 marca. Będzie to jeden z dwóch – obok skoku wzwyż panów – finałów w sobotniej porannej sesji. Ostatnie bilety na 21. Halowe Mistrzostwa Świata Kujawy Pomorze 26 są jeszcze dostępne w sieci sprzedaży ebilet.pl.




